W brzeźniaku, trawniku

Publika tutejsza powinna – przede wszystkim – pozwolić wątkozakładczyni uczyć się na własnych błędach.

Czy brzoza zawsze ukorzenia się płytko i wypija wodę, zerując sąsiadam, nawet trawom, szanse na konkurencję?

Odpowiedź już padła spod klawiatury {Horpyny}: zależy, jaka to brzoza.

Dodać i warto: zależy, na jakiej glebie. Czy drożnej, wodę gubiącej w mig, czy z dużą domieszką składników wodę wiążących na dowolnym poziomie gleby. Czy żyznej, gdzie wyżywi się każdy poziom/ warstwa roślinności – czy piaszczystej, gdzie wyżyje tylko jeden gatunek krajowych brzóz, gatunek uważany za pionierski, w rok nieco mokrzejszy wydający mnóstwo siewek, jakie zdominują okolicę. Czy zdominują trawy? To zależy.

Jaka jest różnica między zdjęciem pierwszym, a tym tu drugim? Zasadnicza.

Na drugim jest las. Nikt w nim trawom nie zabiera opadziny liści i brzóz, i własnych. One się, jak to u listków brzóz – szybko rozkładających – już na następną wiosnę nadają do konsumpcji przez trawy.

Ich próchnica czasem nie zdąża się wpłukać w zasięg korzeni brzóz, bo po „drodze” jest zjadana przez trawy. Brzozy może lizną z tego jakieś popłuczyny z wielkich, gwałtownych deszczów. Jak przeżyją [leśne] brzozy na ubogim siedlisku [leśnym] wraz z trawami? Skorzystają z zasobów pokarmowych głębokich warstw. Wegetować będą na granicy przeżycia, porosną niegrube, niewysokie, ale przeżyją. Pożyją tak ze 40-50-60 lat. To przeciętny wiek rębności brzozy brodawkowatej na słabszych leśnych siedliskach. Potem [tam] schną, porastają hubami, kruszą się i łamią.

Nie kradłbym trawom [i brzozom] jedzenia – wykaszaniem wielokrotnym.

Co da nadrzucanie zyźniejszej ziemi na trawnikach wsiewanych/ kładzionych wśród brzeźniaków?

Na suchszym i uboższym podglebiu spowoduje to wrastanie korzeni brzozowych – za pokarmem – w poziom dołożonej gleby.

Ale – czy zdolne do takiej regeneracji korzeni jest każda faza wiekowa brzóz? Nie, tylko te najmłodsze będą to czynić. Te starsze, jeśli ich korzenie musiały za pokarmem i wodą wrosnąć głębiej, nie muszą tego czynić. Choć mogą – brzoza długo ujtrzymuje silną zdolność odrostową, co widać na nadłamanch ich pniach.

Jaka jest granica wieku tych, co mogą i nie mogą wrastać? Zależy od rozwoju korzeni w poprzednich okresach, więc od żyzności gleby, od głębokości zalegania wód glebowych, wręcz od zagęszczenia [odległości] drzewek/ siewek od siebie. Jeśli było ich multum, wszystkie pędziły korzeniami wgłąb. Jak była jedna sztuka siewki, mogła wytworzyć poziomy parasol swych korzeni. Itd.

Zmiennych jest wiele, analizę musi – np. w wykopach – wykonać sama wątkozakładczyni. Nie musi kopać, jeśli ma zmysł obserwacji i po sąsiednich drzewach stwierdzi zasobność siedliska, po ich przyrostach – zasobność siedliska i wilgotność. Po zestawie roślin najniższej warstwy – zasobność, wilgotność i odczyn siedliska.

***********

W okolicy, w jakiej mieszkam, mam i brzozy. Jest wokół nich i trawa, niekoszona. Czy trawa była zawsze? Nie – gleba u nas piaszczysta, zakwaszona, słaba. Trawa pojawiła się dopiero wtedy, gdy wokół jednej czy drugiej brzozy [tu – brodawkowatej], przerzedzono zagajnik, dodano na dno lasku słonecznego światła. Wtedy brzózki miały tak ze 30 lat!

Czy pod np. jedną brzozą można utrzymać trochę rachitycznej – jak nasza – trawy? To zależy, czy od strony nasłoneczniania nie będzie za wiele przeszkód [drzewa, opłotowania, budynki], jakie stworzą cień.

Nauka zna graniczną wartość promieniowania słonecznego, jaka uśmierca roślinność np. dna lasu – w PL sięga ona, zdaje się, 20-30 % rocznej porcji. Brzozy na szczęście mają dość ażurowe korony i za wiele nie zacieniają swym konkurentów.

Do czasu!

Za [swego, brzozowego] młodu dadzą konkurentom się wyszaleć. Jak zmężn… jak wejdą w okres panieński, przejmą dowodzenie – na suchszych i uboższych glebach korzeniami wejdą w głąb, na wilgotniejszych będą wygodnickie i porosną płytko, skoszą konkurencję, zwyciężą.

W starszym brzeźniaku można by wsiać trawę, pod warunkiem wysiudania większości brzóz [ich pniaczki będą długo regenerować i wybijać pędami – karczunek niezbędny] i dopuszczenia światła do gleby. W wariancie młodszym – z równoczesnym startem trawy i brzóz, na żyznej [dosypka?] glebie – koszenie traw uratuje byt brzozom, bo w naturze by je zdominowała ruń traw. Nawożenie trawnika koszonego/ podlewanego z posadzoną jedną brzózką może dać szansę i jednej, i drugiej: konstans. Z czasem zakłócany na korzyść drzewka, szczególnie gdy zapomnimy nawozić i podlewać. Bo taka brzoza będzie rozleniwiona i nie zapuści korzeni głeboko, mając pokarm pod gębą.

Duża liczba ich – za duża [ile, jak gęsto – odpowiedź w początku wpisu, wieloczynnikowa] liczba młodocianych sadzonek brzóz [brodawkowatych] przechyli z czasem szalę na ich korzyść – zdominują i wysuszą swe okolice. Trawie dadzą żyć, gdy same się przerzedzą, obumierając.

Temat – las …