Storczyki – rozpacz

Witajcie,

uwielbiam storczyki, bardzo pasują do mojego w miarę surowego mieszkania, ale za nic nie mogę ich utrzymać.
W listopadzie dostałam piękną roślinkę od znajomych. Miała zdrowe, zielone korzenie, liście, piękne białe kwiaty. Kwitła ze 4 miesiące. Ponieważ mąż na mnie krzyczy, że za często przesadzam kwiaty, nie ruszałam go. I teraz, prawie po roku, korzenie są brązowe raczej niż zielone, liście zmiękły, jakiś liść wychodzi, jakiś pęd wychodzi, ale kwiatek jest słaby, z jednym zielonym korzeniem nie ma siły czerpać składników odżywczych i pąk jest jeden, a liść ma 4 cm.
Czy coś można z tym zrobić? Podlewałam jak widziałam, że korzenie się srebrzą, od czasu do czasu z odżywką. No nie wiem… Pozostaje mi łudzić się, że w mieszkaniu panuje dziwny mikroklimat niedobry dla storczyków.
Pomóżcie 🙂 Albo polećcie kwiaty podobne do storczyków, ale łatwiejsze w uprawie 😉

Pozdrawiam.

www.kochamylaure.pl