Siatka …

Siatka ogrodzeniowa, wkopana w grunt na metr, jest niezłą ochroną ogródków przed zgłodniałymi zimą zajęcami.

Też i wykładanie im karmy z dala od naszych ogrodów/ sadzenie w okolicy jakichkolwiek zgryzowych drzewek, krzewów w kępach zwanych poletkami zgryzowymi [pędowymi]/ niewycinanie hurtem wszystkich krzewów dna lasu przy zrębach w lesie/ odbudowywanie zakrzewień z krzewów na obrzeżach pól, lasów, łąk, miedz, zastępowanie egoistycznych trawników czymś trwalszym itd. itp.

Sposobów jest od chole*y, szczególnie ważnych w okolicach borowych, gdzie byle kępa liściastego ziela zimą zwabia zwierzynę.

W mej ogródkowej kępie w borach długouche są rzadkie, ale kiedyś musiałem zimą na gwałt grodzić siatką zagonek jarmużu i brukselki, bo kusiły i kusiły [nauczył się, odważył się włazić nam zając … bramą!], a buraczki i marchewka w nieodległym mym paśniku jakoś były omijane …

U nas na naszej ogrodowej polance też latem najsoczystsza trawka, wabi o świcie sarny, bo większe łąki są dopiero o kilka km 🙂