Re: Sosna chyba się załamię

Z ochroną idzie się dogadać, zwłaszcza jeśli drzewo przeniosło się w krainę wiecznych szumów. Trzeba tam zadzwonić lub pójść, wziąć formularz, wypełnić, czekać, przyjdzie ktoś obejrzeć sosnę i najprawdopodobniej wyda zgodę.



No dobra, dobra.