Re: rośliny (prawie) martwe

Jesli chodzi o paprocie, to mam kiepskie doswiadczenia. Kwiatow roznistych mam tyle, ze mieszkanie wygląda jak malpi gaj, wszystko rosnie pieknie, kwitnie co kwitnące, a paprocie mnie nie lubią. Wszystkie prędzej czy pozniej trafia szlag, choć dbalam, nawozilam nawozem do zielonych, zraszalam, bo lubi, nie przelewalam, a i tak marnialy. Odzywaly wyniesione na loggie, po wniesieniu do mieszkania znow marnialy. Dalam wiec sobie spokoj.
A o kalanchoe poczytaj tu www.swiatkwiatow.pl/kalanchoe–kalanchoe-id431.html

oto ja