Re: rośliny (prawie) martwe

Dzięki, Wanda, może spróbuję z tym kartonem, choć jak się znam, to po 3 dniach zapomnę… Inna rzecz, ze to nie całkiem prawda co tam piszą, bo ja mojego kwiatka nigdy nie zaciemniałam, a nie zmarnial nic a nic, wręcz przeciwnie, tyle że kwiatów nie ma… A z paprotką- cóż, poczekam może jeszcze na jakieś rady, jak nie, to niestety będziemy musiały się rozstać, bo widok takiego półususza mnie przygnębia…