Re: Przechowywanie warzyw z działki w bloku

Jestem w podobnej sytuacji, też nie mam gdzie przechować surowych warzyw i owoców. Staram się jak najwięcej przerobić do słoików i zamrozić. Jak jesień jest w miarę sucha to niewielką ilość marchewki, pietruszki, porów, selerów zostawiam w gruncie , przykrywam opadłymi liśćmi i sukcesywnie wykopuję, ale mieszkam 200m od morza i raczej do połowy grudnia mrozów nie ma.

Próbowałam też kopcowania, ale się zniechęciłam, gdyż pracy z tym sporo, a efekt nie zawsze pewny. Dorodne jabłka układam w płytkich drewnianych skrzynkach ( np po cytrynach), często przeglądam i przechowuję w altance, po połowie listopada stosik skrzynek przykrywam kocami, jabłka jemy do końca grudnia, okres przechowywania zależy też od odmiany.

Na balkonie przechowuję warzywa przyniesione z działki przez tydzień, raczej trudno dłużej ze względu na słońce . W garażu też można pokusić się o małą przechowalnię, pod warunkiem że nie jest to blaszak, a jedynie murowany. Warzywa do przechowywania najlepiej nie myć w wodzie, tylko lekko obsuszyć, aby cały piasek się wykruszył, na dno ażurowej skrzynki wysypać suchy torf i układać warzywa warstwami na przemian z torfem. W razie mrozów skrzynki z warzywami wymagają okrycia, zależnie od temperatury w garażu.