Re: Pomidor w donicy

No, to moje pomidorki mają się genialnie. Poza mszycami… Zmywanie ich nic nie daje, czosnek nic nie daje, czym opryskać pomidory?!

Dobrze, że na parapecie ich nie hoduję, bo mają jakieś 50 cm wzwyż i 30 po obwodzie… Żółte kwiatki mają w najlepsze, ale boję się, że te mszyce je zeżrą. Podobno liście im się „prześwietla”, pomidorom, znaczy. Które liście? Od dołu, od góry? Z boku?No kompletnie się nie znam.

Aha, ja swoje sadzonki też hartowałam przed posadzeniem do donicy, wynosiłam na słonko w ciepłe dni i chowałam na noc z powrotem.