Re: Pelargonie zolkna w piwnicy :(

Ze swoich doświadczeń, to w chłodnym jasnym miejscu dobrze zimowały mi rabatowe, jakiejś starej odmiany, które dostałam od teściowej.Ona co roku robiła sadzonki i było ok.Natomiast kupowane, nowe odmiany często żółkły po wniesieniu do pomieszczenia i wiosny nie doczekały, sadzonki też.Chyba, te nowe tak są 'zaprogramowane’, by co roku kupować i producent zarabiał.