Re: Ogrodowa genetyka

Ja już nie wiem, cała moja wiara w Mendla (ten co groszek krzyżował) upadła. Przykłady: 1. Strasznie chciałam mieć malwy, znalazłam gdzieś tam na ugorach malwę koloru bladego, prawie białego, zerwałam nasiona, wysiałam -wyrosła malwa bordowa. 2. Onętek, zwany też kosmosem, sam mi się rozsiewa od paru lat, kiedy to zakupione posiałam i wyrosły mi różnokolorowe – różowe, bordowe i białe. Przez ostatnie dwa lata wśród samosiewek nie było białego, w tym roku nagle pojawił się biały. A może to właśnie Mendel się kłania i to, że po kilku pokoleniach pojawia się ten kolor, który gdzieś tam miał swój udział w zapyleniu? Tylko wkurzyło mnie to, że kupiłam budleję niby bordową, która kwitnie właśnie teraz fioletowo. Ale to tak na marginesie.