Re: Kosiarki

No to widac jesteś bogaty, skoro stac cie na tak częste wymiany sprzętu. 😉

Ja juz po pierwszym modelu, ktory okazalby się do wymiany, szukalabym spalinowej.

A tak serio. Od kilku lat mam kosiarkę spalinową kocham ją za niezawodność i to ze nie jestem zależna od zrodla pradu, nie placze mi sie nigdzie kabel. raz w sezonie ostrze daję do naostrzenia, a po kazdym koszeniu (niewazne czy to 250 czy 1250m2) szlaufem pod ciśnieniem myję, przeplukuje kosz. Kosz jest z ,,materialu”, jesli pory w tej ,, tkaninie” są zapchane, to kosiarka źle kosi, nie zbiera. (Zasada podobna do zasady w odkurzaczu workowym-worek pelny, zapchany-odkurzacz źle zasysa).

Tylko tyle. I polecam jednak spalinową.



…mogłabym być miła dla niektórych ludzi, ale oni sami mi na to nie pozwalają…