Re: kochany grudniczek:)

Dawaj 🙂 Moje są w takim gąszczu, że chyba mi się nie uda fotki zrobić…

A powiem ci na pociechę, że jak byłam młoda i głupia, to trzymałam grudnik na palącym słońcu bez wody, no bo co – kaktus to kaktus. Dopiero potem zmądrzałam 🙂 A grudnik przeżył i od tej pory twierdzę, że nie do zdarcia są, c.b.d.o.



Grupa G8. Kraje rozwinięte. Trzeci Świat. IV RP.