Re: Fasola albo groch niepodległości?

Ależ dziewczyny, przecież tego w ogóle nie ma w sprzedaży. Ludzie z żyłką ogrodniczą próbują ją znów hodować i kiedyś może nasiona trafią do wybranych sklepów. Ale to długa droga.

Oto, co znalazłam w guglu (głównie na www.potrawyregionalne.pl):

„Nasiona tej niezwykłej fasoli, nazywanej „fasolą z orzełkiem”, zachowały się w rodzinie państwa Bulzaków w Świniarsku k/Nowego Sącza.Odmiana białej, karłowej fasoli „ozdobiona” została przez naturę czerwono-bordowym rytem wyraźnie przedstawiającym orzełka. Co więcej, na niektórych ziarnach, nad orzełkiem, występuje plamka jako żywo przypominająca koronę – podobną do tej z polskiego godła.

Od kilku lat uprawą i przywróceniem polskiej tradycji rolnej i kulinarnej tej odmiany jej zajmuje się Zenon Szewczyk – mieszkaniec Podegrodzia (matecznika Lachów Sądeckich), polonista, radny powiatowy i autor wydanej we wrześniu 2009 r. książki zatytułowanej „Chleb nasz powszedni czyli kuchnia Lachów Sądeckich”.

(…) Pod taką też nazwą (fasolka niepodległości) będziemy promować jej powrót na polskie pola i do polskich domów.

Sądzimy, że na rozpoczęcie promocji nie ma chyba lepszej daty, jak przypadające 11 listopada Święto Niepodległości!!!l