Przechowywanie warzyw z działki w bloku

W tym roku udało mi się wyhodować trochę warzyw, w tym nadmiarową marchewkę i buraczki. Pójdą do bieżącego spożycia i do słoików (buraczki). Ale zaczęłam się zastanawiać – jak warzywa przechowywać choć 2-3 mce, w stanie nieprzerobionym i niezamrożonym, mieszkając w bloku?

Jeśli uda mi się ten temat opanować, to w przyszłym roku chcę w warzywniku mieć warzyw trochę więcej: pełną włoszczyznę, buraki, paprykę, pomidory itp. Po takie warzywa jak mogę mieć sama, prawie za darmo, ustawiają się na moim bazarku kolejki.

Tylko muszę mieć pomysł na przechowywanie, żeby: nie wpychać na siłę plonów znajomym i nie martwić się ciągle, że coś się psuje.

Do dyspozycji mam balkon (do południa słoneczny) i garaż (tu potencjalnie można wstawić jakiś zakryty pojemnik. Nie mam piwnicy, w mieszkaniu ciepło.

Jeśli możecie, podzielcie się swoimi patentami.