ogród u … lenia – pytanie o bluszcz

Mąż to typowy leń ogrodowy. Takich trzeba […] i takich nie trzeba […].

Zachwalam antyleniowo na tę osłonę bluszcz pospolity – i różne jego inne gatunki, odmiany ozdobne. To roślina akurat na Wasz klimat morski.

Ale warto, by mąż wiedział, że nawet pod tym wiecznie zielonym pnączem – a można je cięciami trzymać w dowolnych ryzach, wplatać ręcznie w dowolne, nawet czasowe kratownice – z czasem też się osypują stare, wieloletnie jego liście.

***

W pewnym blisko mi kiedyś znanym zakładzie pracy pewni pracownicy obsługi przeforsowali u miejscowego dyrektora, by wycinać drzewa liściastena terenie bo … śmiecą liśćmi.