kolorowy stulecian

Teraz jest sezon na te’stuleciany.'

[ani one stu lat nie maja ani nie sa dwubarwne, ale niech tam…]

Wczoraj jechalam ulica wysadzana tymi drzewami i myslalam o Tobie, Baferko. Spieszylam sie

wiec nie moglam ich cyknac, ale postanowilam, ze tam niedlugo wroce i to zrobie. Wygladaly

zachwycajaco w tylu kolorach na raz. Czerwien na czubkach, ponizej zolc, oranz i zielen. I to

nie sa wiednace jesiennie liscie!