Re: Jakie kwiaty kupić na początek

> A co, podejrzewasz, ze kolega będzie roślinę pokojowa spożywał?

No baaaardzo śmieszne, aż się popłakałam.
Nie musi od razu spożywać. Wystarczy, że będzie miał rękę brudną od soku z wilczomlecza (może tego nie zauważyć po np. pielęgnacji kwiatka) i odruchowo weźmie ją do ust albo potrze oko.
Ponadto nie wiem, jakie są plany tego pana na posiadanie dzieci lub zwierząt. Dlatego świadomość, że ta akurat roślina jest wyjątkowo trująca, nie zaszkodzi jak sądzę.

> Większośc kwiatów jest trująca

Bez przesady z tą większością.

> nawet o tym nie wiemy.

No nie wiem, czy nie wieMY.
Ja akurat wiem, które mam trujące, a które nie. I tych pierwszych z racji „mania” dzieci i kotów staram się nie mieć albo trzymać je poza zasięgiem rąk i pysków.


R.

Re: Jakie kwiaty kupić na początek

> Co do wilczomlecza – piękny, zwłaszcza, gdy wyrośnie na 1-2 metry i się rozgałę
> zi. Tylko należy pamiętać, że TRUJĄCY!

A co, podejrzewasz, ze kolega będzie roślinę pokojowa spożywał? Większośc kwiatów jest trująca i nawet o tym nie wiemy.

Re: Jakie kwiaty kupić na początek

Ładnie wygląda i jest bardzo odporne reo meksykańskie

O rany, dla mnie to niemal jak chwast 😉 Gdybym mu pozwoliła rosnąć wg własnej woli, to cały dom by nim zarósł. Ale faktycznie wygląda ładnie, z tym, że potrzebuje sporo światła, żeby wybarwiały mu się spody liści na fioletowo. Gdy światła mu braknie, łodygi robią się bardzo długie i wiotkie, a liście bladozielone.
Wiosną rozsadzam go małymi kępkami w dużych donicach na tarasie. Po kilka sadzonek w jednej. Rośnie jak na drożdżach. W lipcu-sierpniu wygląda już podobnie jak tutaj:
www.foremostco.com/item_detail.aspx?prodID=1024

R.

Re: Jakie kwiaty kupić na początek

A od siebie poleciłabym hoję (np. hoya carnosa) – ponoć im mniej się o nią dba, tym bardziej jej to w smak 😉 Generalnie nie lubi zbytniego zainteresowania, w tym częstego i obfitego podlewania, obcinania pnączy, przesadzania. Lubi zraszanie liści, ciasne doniczki i średnie nasłonecznienie, więc we wschodnich pomieszczeniach powinna się sprawdzić.

R.

Re: Jakie kwiaty kupić na początek

Co jest trudnego w benjaminie, jeśli pamięta się, że nie lubi mieć sucho (ani w ziemi ani na liściach) i żeby go trzymać ciągle w tym samym miejscu i bez potrzeby nie kręcić na wszystkie strony? Dla mnie benajminy to najpiękniejsze i jedne z prostszych w hodowli rośliny domowe.

Ccissusy, bluszcze, – ok, o ile nie złapią przędziorków, a niestety są na to cholerstwa wyjątkowo podatne 🙁
Scindapsus – prosty w obsłudze, ale mi „nie wychodzi”. Tyle, ile miałam egzemplarzy, tyle razy zawsze miały coraz bardziej długie i wiotkie pnącza i coraz mniejsze listki. Nie mam ręki do tej „rasy” 😉
Co do wilczomlecza – piękny, zwłaszcza, gdy wyrośnie na 1-2 metry i się rozgałęzi. Tylko należy pamiętać, że TRUJĄCY!


R.

Re: Jakie kwiaty kupić na początek

Można. Po prostu podlewając go tak, jak się podlewa inne kwiaty, czyli co kilka dni.
Moja własna mać nie daje sobie przetłumaczyć, że ten kwiat przeżyje nawet 2 miesiące bez wody (wiem, bo sprawdzałam) i nic mu się nie stanie.


R.

Re: Jakie kwiaty kupić na początek

Falenopsisy i zamiokulkas, już wymienione – podlewasz rzadko (choć każdy inaczej) i zapominasz, a one sobie stoją i sa piękne. Poza tym skrzydłokwiat – podlewać go trzeba częściej, ale widać po nim, kiedy potrzebuje wody, robi się oklapły. Ładnie wygląda i jest bardzo odporne reo meksykańskie. Do łazienki kwiaty lubiące wilgoć – może być wymieniony skrzydłokwiat, mogą być hibiskusy (akurat teraz sezon na ich sprzedaż).

hugowaferajna.pl/