Ha! Przetrwaly!

Robilam, jak pisaliscie – w pralni mialy temp. 7-8 stopni, teraz przenioslam je jakies 2 tygodnie temu do jasnej lazienki (Njabardziej sie tego slabego swiatla w tym zimowaniu obawialam), poodrywalam zolte i d´zdrewniale czesci i pelargonie oszalaly. Zazielenily sie, zaczely wypuszczac nowe klacza, jedna chce nawet juz kwitnac.