Byliny do ogrodu – dla początkującego

Dzień dobry / Dobry wieczór

Po dłuższej przerwie spowodowanej nawałem pracy w ogrodzie ;o) postanowiłem skorzystać z wiedzy idoświadczenia szanownych forumowiczów.

Otóż: ogród w mieście, którego główną funkcją jest dawanie mi radości z koszenia trawy (wiosna, lato i początek jesieni), frajdy z grabienia orzechowych liści (jesień) i odśnieżania „przeddomia” (tak, tak: zima). Trawnik jest fajny, bo zachwaszczony: odrobinka koniczyny, mlecze (i później dmuchawce – jak to się dzieje, że to cholerstwo tak szybko ewoluuje) i stokroooootki (mnóstwo stokrotek). Szczerze mówiąc to żałuję, że nie ma jeszcze do tego kreta ;o)

Na ten trawnik to bym cętnie coś jeszcze dołożył – najchętniej widziałbym żonkile. Czy żonkile sadzi się teraz? Czy ich kwitnienie przypadnie przed pierwszym koszeniem trawnika?

Chętnie dosiałbym jeszcze polnych kwiatków do tego trawnika – wiecie jak pięknie wyglądają te stokrotki? Aż się nie chce kosić (chociaż to z tym koszeniem to może również z innego powodu ;o) Czy są jakieś kwiatki, które nadawałyby się do dosiania na taki trawnik, ale muszą szybko rosnąć (tak jak stokrotki – koszenie- a po tygodniu znowu są) i niewysokie.

W końcu byliny: jakie się by nadawały dla leniucha. Jak czytam w fachowej prasie, że po kwitnieniu trzeba ściąć kikuty, potem wykopać cebule i je odpowiednio przechowywać, to mi przechodzi ochota na kwiaty w ogrodzie. A zatem: co po posadzeniu będzie rosło jak chwast – bujnie i bez pielęgnacji (dzięki Bogu, ze lubię mlecze) i nie trzeba się tym też zajmować zimą?

Dziękuję za wszelkie odpowiedzi. Kłaniam się i idę leniuchować.