Błękitne niebo i orzechy.

Trzeba było zadzierać głowę żeby zobaczyć zapowiadające się „włoskie”zbiory.

Będzie trochę do chrupania na zimowe wieczory. Leszczyna też zapowiada się dobrze.

Zakwitł jakiś pachnący rozchodnik, malutki ale zwrócił moją uwagę.