Nasiona a nasiona

{Wrexham}:

… wszelkie nasiona, wszelkie, a więc i te chwastowe, całkowicie niepożądane, korzystając z

żyznego podłoża oraz światełka, zaczną kiełkować …

Nasiona [wy]trwałych chwastów [niezabite odpowiednio w zagrzewającym się intencjonalnie kompostowniku] skiełkują też i za kilka[nascie] lat, kiedy się je przegarnie ku wirsycku ze spodu, gdzie w ciemnych czeluściach wyczekają swoje kilka[naście] lat, by przedłużyć byt rodu swego, kiej je ciupazką wygarniemy, hej! [=Howgh!]

Można kompostować nieodkorzenioną darń

Trawy nierozłogowe dość łatwo się skompostują, byle miała sterta ich ciepło [zimą też – im większa sterta, tym w głębi się nie wyziębi: min 1,5 m szer!], niesucho, niejasno [tak, tak, bo z wierzchu się zazieleni – obsypka ziemna min 10 cm lub płachta niecienka nieprzezroczysta itp.].

Czas?

Im więcej dodatku darmowej szczepionki w postaci starego, dojrzałego [1-roczny] kompostu, tym szybciej. Im grubsza otulina kompostownika zimą, tym szybciej – znany jest sposób stosowany przy kompostowaniu z udziałem dżdżownic mutantek: okładzina górna i boczna z presaków słomy, latem demontowana. Presaki wypożyczyć, obłożyć, oddać –

{Negatywo} nie zadał warunków brzegowych i finansowych 😉

Czy czas do wiosny? Wątpię. Mój śp. sasiad kładł darń w cieniu na stertę, nie otulał, co rok nadkładał świeżą darń i dopiero po klku latach od dołu podbierał, ale to chyba za długo dla {Negatywa} …

Suche liście?

Zależy jakie. Tutejsi rezydenci forumowi wątpią w [szybką] rozkładalność [dużej ilości] liści g-ków twardolistnych i z dodatkami garbnikowymi. Mnie się zdarza w [termokompostowniku w pół roku skompostować ponoć trujące ścinki z cisa, w masie tak z pół empe, ale są one mocno podmieszane z wszelaką inną zieleniną, obficie starym kompostem zasypywane, ale też są one warstwami nie grubszymi niż 10 cm składane.

Liście w zwykłym naszym kompostowniku, domieszkiwane jw., rok się kiszą, jesienią są jak znalazł do corocznego przekopania. Nawet te z kasztana jadalnego.

Czy można kompostować trawę [chwasty] w fazie tworzenia nasion lub już z nasionami?

Tak.

Ale by te nasiona zabić trzeba doprowadzić do zagrzania się sterty, do zaparzenia aż do fazy zasinienia [pobieleją] odpadków, sterta powinna nawet „zadymić”, zagrza się i parować [temp. w okolicy 60 stp najlepsza, bo > od 40 stp dewastacji białek w nasionach, w białku], byle nie przesadzić, bo potrafią komposty się zapalić!

W pogotowiu termometry z długą lancą [glebowe np., badające wnętrze sterty – w razie czego rozgarniamy ją i wietrzymy chłodząc, nawet zraszmy wodą.

Zimą takie zagrzewanie się sterty jest w eRPe chyba niewykonalne, ale …

Żadnego kompostu czy torfu nie powinno się rozsypywać „po wierzchu” gleby. Z przyczyny następującego potem [za szybkiego] wysuszania i mineralizowania ich na postać pyłu, utraty cennych [azotowych itp.] składników i utraty własności polepszających strukturę gleby, wilgotność gleby, ciepłotę gleby i napowietrzanie tejże.

Przykopmyż lub przyorzmyż je, za cenna to domieszka.

Re: Malina

iwona402 napisała:

> Maliny Polka owocują na pędach jednorocznych, dlatego wycina się wszystkie pędy

> na wys. 15-20cm, bezpośrednio po owocowaniu, lub nawet wczesną wiosną przed ru

> szeniem wegetacji.

A czemu nie przy samej ziemi jak też zalecają. Jest jakaś różnica? Czy po obcięciu podsypujesz nawozy fofo i potaso organiczne.



http://i42.tinypic.com/1qk1n4.jpg http://emoty.blox.pl/resource/blowup.gif

Re: Malina

Wycięłam wczoraj, też mi żal było, bo pełno owoców. Wycięte pędy położyłam w szklarence, żeby dojrzały. Nie wiem, co z tego będzie, ale co mi szkodzi?



No dobra, dobra.