Choinka a choinka

… jesteśmy częściowo odgrodzeni choinkami od ulicy, ale poprzedni lokator wyciął część gałęzi od spodu i od ulicy „nas” widać…

Ważne jednak, jakie to gatunkowo choinki oraz jak wysokie – bo a nuż dosadzone towarzyszki je dogonią lub wręcz pokonają.

… mamy ochotę odciąć się od sąsiadów – ulicy. Co mogę posadzić, żeby tam rosło…

Szerokość miejsca pomiędzy „choinkami” a ogrodzeniem może umożliwić wetknięcie u ich podnóża nawet bluszczu – warunek poniżej – /*/.

… nie jestem fanem pracy w ziemi, więc chciałabym coś wieloletniego, nie ma tam dużo słońca (bo są iglaki) – więc roślinka nie może mieć za dużo wymagań w tym względzie…

Warto spojrzeć inaczej – nienawożenie=słabsza gleba spowalnia wzrost niektórym roślinom żywopłotowym, ale czy Szanowna {Stara-a-naiwna} dopuści, by dosadzeńce np. strzyc raz w roku? Ten podpowiadany bukszpan tego po kilku latach wymagałby [na słabszej glebie nie co roku]. Mahonii zaś odmiany wysokie potrafią nawet na gorszej ziemi z czasem też wybujać. Mam obie [sł. glebę+ościał], więc wiem, czym to pachnie.

… gleba też jest podła – kamienisto, jałowo, piaszczysta i sucha …

Znany jest na to sposób – /*/ podsypka z gleb lepszych. Ważne też u tych „choinek”, jaki to gatunek, bo np. świerczki nieco starsze już mają szeroki zasięg koronek i pod nimi korzeni, które przy podsypywaniu w dołki innej ziemi mogłoby się – uszkadzając je – osłabić i je po kilku latach poślizgu nawet umartwić.

Jeśli tam gleba rzeczywiście słabsza, to chyba świerk u {S.-a.n} tam nie jest, a może żywotnik – ten podkopanie korzeni zniesie, ale jeśli tam jałowiec, będzie kłopot podobny jak u świerka. Potrafi dopiero po kilku latach zmartwieć, gdy w korzeń go dziabnąć.

Koniec końców, prócz podpowiedzianych gatunków [ciekawe, która tam strona świata i strona przychoinkowa], rozważyć by można ostrokrzewy, zimozielone odmiany berberysów, bluszcz [z podsypką], zimozieloną dwubarwną czeremchę płożącą [ona się z czasem wespnie na sąsiadach i wywinduje nawet na dwa metry.

Warto rozważyć też kolorystykę w wielogatunkowym doborze, bo to program na lata.

Jak tam mają {S.-a-Naiwni} szeroki pas, to zestaw gatunków i odmian się rozszerza, można je prowadzić w formie naturalnej, niestrzyżonej, jak ciasno to nawet w pion ten bluszcz pójdzie, płota się nie będzie bał, zawłaszczy go. Jest świetny nawet jako zadarniacz.

Ciekawe zadanie 🙂

Ładne krzewy z przodu domu – jakie?

Poradźcie, proszę, co posadzić od frontu domu, wzdłuż płotu. Nie chcę wysokich iglaków, bo po pewnym czasie zasłonią mi widok. Marzą mi się jakieś ładne krzewy, do wysokości ok. 1,5 m, o ładnym pokroju, ale nie mam pomysłu, jakie. Nie chcę robić formowanego żywopłotu, raczej naturalna osłona. Warunki są takie: front od strony północnej, ale przed i po południu dobre nasłonecznienie, gleba słaba, mieszana gliniasto/jakaśtam, teren – środkowa Wielkopolska, a więc sucho. Macie jakiś pomysł?

Re: Bardzo wszystkim dziękuję!

ha, ha, ha

uwielbiam takie historie

🙂

ps. cudownie się mieszka w PL.

to mi przypomina pewną Historię

koleżanka z LO studiowała z Ukrainką która wiadomo – biedna, do domu do siebie jeździła tylko na wakacje letnie, no i Boże Narodzenie spędzała samotnie w PL. Więc ta moja koleżanka ją zaprosiła do siebie (do rodziców) pod Wrocław (taka typowa większa wieś ; małe miasteczko) Domy świeca jak w Las Vegas itp (typowo przyozdobione marketowymi lampkami)

a co Ukrainka na to? „jakie ładne… u nas by od razu pokradli”

więc tym optymistycznym akcentem stwierdzam, ze u nas i tak nie jest najgorzej

🙂

Re: Bardzo wszystkim dziękuję!

Jak pojawia sie w sklepie ogrodniczym to kup. Ja swoja kupowalam na wiosne na pierwszym kiermaszu ogrodniczym na Ursynowie, k.Domu Sztuki. Lata temu. Potem wyczytalam,ze latwo ja wysiac wiec w sierpniu zerwalam owocki,namoczylam dobe,rozgniotlam,wsadzilam do ziemi w skrzynkach dwoch.Staly na ziemi pod krzakiem forsycji. I na wiosne ukazaly sie maluchy, jak ciut podrosly wsadzilam na stale miejsce. Zbyt dostepne dla niektorych-3 ukradziono calkiem, jednej urwano glowke. Sa ladniejsze od matki. W ub roku jakas cholera poobcinala wszystkie prawie galazki-a tak pieknie odbily po zimie. Omal wylewu nie dostalam. Odrosly. Tak,ze sa dobrym materialem na zasloniecie sie.

Kolorki u Tuberozy

Chinki, jak wcześniej pisałam, szaleją. Tu na zdjęciu różowa. Mam ją kilka lat ( notabene

kwiatek imieninowy 🙂 ) Oprócz tej mam jeszcze zółtą, czerwoną, i kilka hibiscusów

bylinowych:)

Re: Kolorowe początki lata

negres napisała:

> Witajcie moje panie:)

Witam:) Właśnie wróciłam do pracy po trzytygodniowym urlopie na działce 🙁 Na szczęście

tylko ja, zwierzaki mogą zostać na działce z resztą rodziny dopóki tylko pogoda pozwoli…

Czarnulko, jak znosisz upały?

Kiepsko. Na działce w cieniu jeszcze jako-tako, ale o dłuższych spacerkach musi

zapomnieć. No i mała kąpiel (woda wygrzana na słońcu, nie zimna!) w najgorsze godziny.

Cały czas boimy się, żeby nie powtórzyła się historia sprzed dwóch lat – Tonia w upale

ponad 35C nagle straciła przytomność, na szczęście zaraz ją odzyskała, a po kroplówkach

u weterynarza wróciła do siebie.

> Przystanęłam przy różowych tawułkach, moje dopiero drugi rok są u mnie.

> Wczoraj padał grad wielkości orzecha włoskiego, na szczęście (ogród za miastem)

> nic nie zostało uszkodzone.

Nam na razie jakoś się upiekło, grady i trąby powietrzne nas omijały (odpukać w

niemalowane…)

Re: Mamy do oddania regał ikea. :-)

witam,

Jeżeli nie zalazłby się szczęsliwiec u którego w mieszkaniu ten mebelek idealnie by pasował to ja byłbym zainteresowany. Uprzedzam tylko ze niestety byłby wykorzystany w magazynku wiec przyjemnego żywota by regalik nie miał, ale byłby dobrze wykorzystany tel. 608176027